Zawał siatkówki - przypadek medyczny
Pani X mierzyła się z zaburzeniami wzroku, które w efekcie doprowadziły do jego częściowej utraty. Czy lekarze znajdą przyczynę problemu?
Chory z przeświadczenia
Ludzie, którzy ciągle myślą, że na coś chorują są prawdziwym problemem. Czy można coś na to poradzić?
Fascynujące zdjęcia rentgenowskie
Czyli opowieść o tym, co można w człowieku znaleźć.
Twój własny internet
Każdy z nas widzi w sieci różne informacje

środa, 15 listopada 2017

Wszystko jest w twojej głowie

Jakub Bączyński

Okładka książki
Niedawno miałem przyjemność przeczytać książkę autorstwa neurolożki Suzanne O'Sullivan. Opisuje ona przypadki kilku pacjentów, którzy cierpieli z powodu różnorodnych zaburzeń. Wspólnym mianownikiem wszystkich historii jest związek objawów tych ludzi z psychiką.

O'Sullivan dzieli się z czytelnikiem teorią, jakoby medycznie niewyjaśnione objawy mogły mieć swoje źródło w psychice. Musimy tutaj zrozumieć dwie rzeczy: po pierwsze, traumatyczne wydarzenia mogą faktycznie wpływać na zdrowie fizyczne, po drugie, sformułowanie 'medycznie niewyjaśnione' w żaden sposób nie oznacza, że objawy mają swoje źródło w psychice. Mając te dwie rzeczy na uwadze, możemy przejść dalej.

Autorka przede wszystkim zwraca uwagę na koszty związane z opieką medyczną. Naturalnie osoby cierpiące z niewyjaśnionych przyczyn przechodzą szereg badań, mających na celu postawienie diagnozy, co oczywiście wiąże się z kosztami. Lekarze starają się zrozumieć, co tak właściwie dolega pacjentowi, by leczyć go w odpowiedni sposób. Czytając "Wszystko jest w twojej głowie" odniosłem wrażenie, że dla autorki zrzucenie winy na psychikę jest drogą na skróty, która pozwala zaoszczędzić sporo pieniędzy. Pamiętajmy jednak, że istnieją rzadkie lub trudne do zdiagnozowania choroby, więc zaniechanie wykonania badań może mieć katastrofalne skutki. Dlatego należy z dystansem podchodzić do szufladkowania objawów jako psychosomatyczne.

Bardzo zdziwił mnie fakt, że autorka nie podaje żadnych źródeł. Na przykład:
Przyjrzyjmy się ponownie statystykom: badania przeprowadzone w 2011 roku na terenie Niemiec wykazały, że...
Jakie badania? Jak przeprowadzone? Gdzie zostały opublikowane? To ważne pytania, które stanowią o wartości danego eksperymentu. Nie mając źródła, nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy to, co pisze O'Sullivan, ma sens. Jest to największy mankament tej książki.

Trzeba jednak zaznaczyć, że autorka trafnie zauważa, iż diagnoza wskazująca psychikę jako przyczynę objawów jest ciężka do zaakceptowania. Wiąże się ze stygmatyzacją społeczną, o czym pacjenci sami dobrze wiedzą, dlatego naturalnym jest, że szukają fizycznych przyczyn swoich zaburzeń. Nie możemy jednak obrócić się o 180 stopni i zacząć szufladkować objawy pacjentów jako psychosomatyczne. Jak już wspomniałem wcześniej, może nam przez to umknąć poważna choroba. Wydaje się więc, że należałoby znaleźć złoty środek i przede wszystkim skupić się na wywiadzie z pacjentem. Być może on sam wskaże wtedy nieświadomie przyczynę swojej choroby.

Tak więc książkę uznaję za ciekawą i wartą przeczytania. Jest ona znakomitą podstawą do dyskusji, ponieważ porusza specyficzny temat, zmuszając przez to do refleksji. Dzięki Wszystko jest w twojej głowie z pewnością każdy zacznie patrzeć na pewne kwestie z innej perspektywy.


piątek, 26 maja 2017

Rzeczy irytujące

Jakub Bączyński

Irytuje nas wiele rzeczy: dźwięki, zapachy, współmałżonek itd. Joe Palca i Flora Lichtman postanowili zagłębić się w świat irytologii, by przedstawić próby odpowiedzi na pytanie o podłoże irytacji. Należy mieć jednak świadomość, że książka nie prezentuje jednego, pewnego rozwiązania, gdyż, jak wskazują sami autorzy, irytacja nie jest pierwszoplanowym tematem w psychologii, nie istnieje też naukowiec-irytolog, który mógłby skupić się na jej badaniu. Tak więc wszelkie wnioski z przeprowadzonych eksperymentów, a także proponowane teorie to jedynie propozycje rozwiązania problemu.

Autorzy przedstawiają szerokie spektrum irytujących zjawisk w tym, chyba najczęstsze, rozmowę przez telefon w tramwaju czy autobusie. Wyjaśniają, że słysząc tylko jednego rozmówcę, nasz mózg nie jest w stanie przewidzieć kolejnej wypowiedzi, co powoduje irytację. Dodatkowo mamy świadomość, że ten semilog kiedyś się skończy, ale nie wiemy kiedy, co tylko dolewa oliwy do ognia. Przyczyną tego, że coś nas irytuje może być też ewolucja i, co wydaje się być oczywiste, geny i środowisko. 

Cieszy, że Palca i Lichtman szeroko spojrzeli na temat irytacji oraz przedstawili różne eksperymenty prowadzące do ciekawych wniosków na temat przyczyn tego zjawiska. Jednak podczas czytania książki sam się zirytowałem, co zapewne nie było celem autorów. Czytając opis gry w baseball (a należy dodać, że nigdy się nim nie interesowałem) nie byłem w stanie wyobrazić sobie rzeczywistej rozgrywki, a pojęcia takie jak hit na dwubazę nie ułatwiały mi zadania.

Należy też wspomnieć o pewnym micie powielonym w tej książce. Autorzy sugerują, że czerwony kolor wyzwala w bykach agresję i dlatego te atakują, choć w rzeczywistości to nie kolor a ruch ma tutaj znaczenie. Nie zmienia to jednak faktu, że książkę warto przeczytać. Trzeba mieć jednak na uwadze, że nie da nam ona ostatecznej odpowiedzi na kluczowe pytanie, a jedynie pozwoli zapoznać się z wieloma prawdopodobnymi teoriami dotyczącymi przyczyn irytacji. 

piątek, 19 maja 2017

Wyleczmy raka domowym sposobem!

Jakub Bączyński

Po raz kolejny przyjrzymy się pewnym nieścisłościom naukowym i brakowi wiedzy, tym razem zajmiemy się kwestią nowotworów.



Jak widać na załączonym obrazku, mamy do czynienia z powtarzającym się wśród zwolenników pseudonauki schematem, według którego przyczyną wszystkich dolegliwości są toksyny. Nie wiadomo jakie, nie wiadomo skąd, ale na pewno występują w organizmie prowadząc do nowotworów i wielu innych schorzeń. Naturalnie prawidłową terapią (należy dodać: jedyną!) jest zmiana diety oraz, co również niezbędne, stosowanie witaminy C. 

Ale do rzeczy. Jeśli chodzi o magiczną dietę leczącą raka - taka nie istnieje. Warto jednak zaznaczyć, że prawidłowe odżywianie się oraz ograniczanie używek zmniejsza ryzyko wystąpienia nowotworu. Natomiast sama dieta nie sprawi, że nagle ozdrowimy - nie ma na to żadnych naukowych dowodów pochodzących z rzetelnie przeprowadzonych eksperymentów. 
A oto ciekawy artykuł przedstawiający jedną z magicznych diet: LINK

Kwestia witaminy C jest nieco ciekawsza, bo istnieje pewna udokumentowana próba, w której duże dawki tego związku skutecznie walczyły z nowotworem. Problem w tym, że dawka potrzebna do takiej terapii jest tak duża, że aż toksyczna dla organizmu, a dodatkowo eksperyment, o którym mowa, został przeprowadzony in vitro, a jak trafnie zauważył autor tego artykułu:

[...]you can kill tumor cells in vitro with just about anything if you crank the concentration high enough. In vitro experiments can generate hypotheses, but they are inherently highly artificial systems

Przejdźmy do tematu chemioterapii, która jest przez zwolenników pseudonauki odrzucana, z powodu tego, że niszczy człowieka. Nie jest żadną tajemnicą, że powoduje skutki uboczne, ale wykazuje potwierdzone naukowo działanie terapeutyczne (sprawdź odnośniki na końcu artykułu). Lecz zanim zabrałem się do pisania tego tekstu, postanowiłem poszperać w sieci w poszukiwaniu niepotwierdzonych informacji na temat nowotworów. Natknąłem się na artykuł Chemioterapia wykańcza ludzi a nie rak! – twierdzi dr Hardin B. Jones. Nie zamieszczę do niego linku, bo szerzenie głupoty to nie moja działka, wspomnę jedynie o zadziwiającym fakcie, że strona, na której znajduje się tekst, jest prowadzona przez studenta medycyny. Zaś w artykule pojawia się takie oto zdanie:

Lekarz z Berkeley, California uważa, że chemioterapia w 97% nie przynosi efektów






Kłopot w tym, że ów lekarz zmarł w 1978 roku, a co więcej, jego praca obejmowała dane z badań  z pierwszej połowy XX wieku. Musicie też wiedzieć, że pacjenci, którzy wzięli w nich udział, cierpieli z powodu raka w zaawansowanym stadium, więc praktycznie niemożliwe było ich wyleczenie. Tak więc konkluzje lekarza z Berkeley były niewłaściwe już w jego czasach, a obecnie są po prostu nieaktualne. W końcu medycyna znacznie się rozwinęła.

Ustaliliśmy więc, że informacje zawarte na załączonym obrazku to półprawdy i naditerpretacje, od których można dostać raka (pozwoliłem sobie użyć internetowego slangu). 

Nie chcę tutaj przepisywać fragmentów artkułów z innych stron, dlatego po prostu podam ciekawsze z nich:
O chemioterapii:
Snopes.com oraz Science based medicine
Mity o raku:
Hopkins Medicine

wtorek, 25 kwietnia 2017

Teoria świadomości

Jakub Bączyński

Daniel Dennett w swojej książce obiecuje przedstawić teorię świadomości, która pozwoli na lepsze spojrzenie na to zagadnienie. Świadczy o tym przede wszystkim ambitny tytuł Consciousness explained.

Dennett porusza niewątpliwie ciężki temat, gdyż trudno tu o niepodważalne, empiryczne dowody. Świadomość zdaje się być czymś niematerialnym, leżącym poza strukturą anatomiczną mózgu, dlatego nie jest łatwo badać to zjawisko. Autor skupia się więc na rozważaniach filozoficznych i eksperymentach myślowych, przeprowadzając czytelnika przez różne koncepcje świadomości. Dennett prowadzi swój wywód stosując obrazowy język i liczne alegorie, zapoznając przy tym czytelnika z różnymi problemami badania świadomości. Koncentruje się przede wszystkim na swoim modelu starającym się wyjaśnić fenomen świadomości - rysuje koncepcję wielokrotnych szkiców, która mówi, że przez mózg równolegle przechodzą rozmaite informacje i tam są redagowane, przez co otrzymujemy świadomy obraz jakiegoś zjawiska.

Tak przedstawia się konstrukcja książki. Jeśli chodzi zaś o ocenę wywodów Dennetta, sądzę, że poniższy cytat jest bardzo akuratny:
It feels like a good attempt to figure something out that won't be figured out for another twenty years.[opinia o książce z portalu Good Reads źródło : Wydaje się to być dobrą próbą wyjaśnienia czegoś, co nie zostanie wyjaśnione przez kolejne dwadzieścia lat]
Innymi słowy, książka jest ciekawa i warta przeczytania, natomiast nie zapewnia wystarczająco dobrego modelu świadomości. Krytykę teorii autora możemy odnaleźć choćby w tym artykule Bogusława Wójcika. Więc tym bardziej polecam książkę, by każdy mógł wyrobić sobie własne zdanie nie tylko na temat twórczości Dennetta, ale także na temat prób wyjaśnienia świadomości.

Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Templatelib