piątek, 7 marca 2014

Chory z przeświadczenia

Jakub Bączyński
Hipochondria jest zaburzeniem psychicznym
Ludzie przekonani o swojej chorobie, niepotwierdzonej przez  żadne testy, mogą być posądzeni o hipochondrię. Ale czy jest ona tak łatwa do diagnozy?

Hipochondrycy mają bzika na punkcie swojego zdrowia, wyolbrzymiają każdy problem podejrzewając najgorsze. Jednocześnie mimo zapewnień lekarzy o dobrym stanie zdrowia dalej starają się wmówić otoczeniu, że są poważnie chorzy. Hipochondria jest zaburzeniem psychicznym, którego leczenie wcale nie jest proste. Problem leży w samej diagnozie, a także niechęci pacjenta do zaakceptowania choroby psychicznej.

Skupia się on zazwyczaj na jednym organie lub chorobie. Odwiedza setki specjalistów, każdemu wmawiając, że jest poważnie chory. Tych, którzy próbują przemówić mu do rozsądku, uważa za niekompetentnych. Prawdziwym niebezpieczeństwem jest kuracja autorstwa hipochondryka. Lekarze nie chcą przepisać mu żadnych leków, więc sam planuje swoje leczenie, a choroby omawiane w programach dokumentalnych natychmiast u siebie diagnozuje, wdrążając odpowiednią terapię.

Co wywołuje hipochondrię? Naukowcy przypuszczają, że do kluczowych czynników należą m.in. przebyte choroby. Ludzie, którzy je pokonali, zaczynają szukać ich objawów mimo tego, że są zupełnie zdrowi. Hipochondrykami często zostają narcyzi, ludzie skupiający się na sobie oraz perfekcjoniści.

Jak leczyć hipochondrię? Zaburzenie da się pokonać, jeśli jakimś cudem namówimy chorego na leczenie. Często stosuje się terapię grupową i techniki relaksacyjne. W ciężkich przypadkach lekarze przepisują leki antydepresyjne.

Strach o zdrowie jest nieodłącznym elementem współczesnego świata. Informacje na temat nowych wirusów, choroby cywilizacyjne i społeczne, teorie spiskowe o BigPharma - i jak tu nie zwariować?

Źródło: 21wiek


















Jakub Bączyński / Autor

Interesuję się nauką, w szczególności medycyną i psychologią.

8 komentarze:

  1. Dbanie o zdrowie to ważna rzecz, ale z tym tak jak z wszystkim nie należy przesadzać. Jednak taka choroba, sama się nie wyleczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dbanie o zdrowie, a hipochondria to dwie różne rzeczy. Hipochondryk na siłę próbuje znaleźć sobie chorobę, a gdy już ją sobie uroi, to nie ma przebacz. Być może trochę przesadzam, ale myślę, że to zjawisko już nie długo stanie się plagą XXI wieku =(
      Mnie osobiście najbardziej zastanawiają pobudki, które przyczyniają się do rozwoju hipochondrii (to oczywiste, że jest to "schorzenie" czysto mentalne). Ciekawa jestem, czy może mieć ona podobne podłoże co np. anoreksja lub depresja? Czy np. poczucie odrzucenia społecznego albo niska samoocena mogą przyczyniać się do jej powstania?
      Jak myślicie?
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Nie widzę związku :)
      Raczej anoreksja, depresja wynikają z niskiej samooceny lub odrzucenia.

      Usuń
  2. Zgadzam się. Chodziło mi jednak o pewną formę zwrócenia na siebie uwagi. Zauważ, że gdy ktoś zachoruje, poświęca mu się wówczas więcej uwagi niż na co dzień. U bliskiej rodziny chory osobnik staje w centrum zainteresowania (im poważniejsze schorzenie, tym jest ono większe), wśród znajomych też częściej się o nim wspomina. Jak myślisz, czy hipochondria może, mimo wszystko (choćby tylko w pewnym stopniu) wywodzić się z potrzeby bycia zauważanym? Wiem, jest to trochę naciągana teoria, jednakże zważ na to, że hipochondryk zmusza swoje otoczenie do brania udziału w jego urojeniach (czy też przeczuciach - żeby było delikatniej). Ponadto, lekomanię i hipochondrię najczęściej zauważa się u ludzi starszych, czyli ludzi poniekąd odstawionych na boczny tor.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale on nie chce być zauważony, nie w takim sensie, w jakim myślisz. Faktycznie sądzi, że coś mu dolega.

      Usuń
  3. Swoją drogą, świetny blog! =)
    Jesteś lekarzem?

    OdpowiedzUsuń
  4. Hipochondria jest zaburzeniem psychicznym. Niektórzy specjaliści opisują ją jako fobię zdrowotną. Zwykle rozwija się u osób, które są zamknięte w sobie i mają tendencję do występowania stanów depresyjnych. Często bodźcem wyzwalającym dolegliwości jest śmierć lub choroba bliskiej osoby. W takich sytuacjach złe samopoczucie psychiczne może wręcz wywołać szereg rzeczywistych objawów somatycznych. Mamy wtedy do czynienia nie z mylnym interpretowaniem zdrowych, fizjologicznych reakcji organizmu, ale z rzeczywistym wystąpieniem objawów, których nie można wytłumaczyć żadną somatyczną chorobą.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające linki niezwiązane z tematem będą usuwane!

Coprights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Templatelib